Belgia — Senegal: ofensywny spektakl w Seattle?
W Seattle kończy się faza grupowa i zaczyna prawdziwa walka o przetrwanie. Belgia, która po dwóch bladych meczach rozbiła Nową Zelandię 5:1, mierzy się z Senegalem – drużyną, która w fazie grupowej pokazała, że potrafi strzelać, ale też tracić gole. Stawka jest prosta: kto przegrywa, wraca do domu.
Dziura w środku defensywy Senegalu
Największe zaskoczenie przed meczem to nieobecność dwóch kluczowych obrońców. Edouard Mendy – pierwszy bramkarz – nie doszedł do zdrowia po kontuzji kolana. Zastąpi go Mory Diaw, który w mundialowym debiucie będzie musiał stawić czoła Romelu Lukaku. Do tego w podstawowym składzie zabrakło kapitana Kalidou Koulibaly'ego.
Powody jego pominięcia nie są do końca jasne – spekuluje się o zarządzaniu wysiłkiem lub taktycznej decyzji. Nieważne: Senegal traci lidera, który organizuje linię obrony i panuje w powietrzu. Zestaw Seck – Niakhaté nie budzi takiego respektu, zwłaszcza gdy przed nimi stoi bramkarz bez rytmu meczowego.
Belgijska maszyna napędzana Lukaku
Rudi Garcia postawił na fizyczność i bezpośredniość. Romelu Lukaku od pierwszej minuty to sygnał, że Belgia będzie szukać pojedynków w polu karnym. Wokół niego De Bruyne, Doku i Trossard – trzech graczy, którzy potrafią dostarczyć piłkę w każdy możliwy sposób.
Pogrom Nowej Zelandii (5:1) pokazał, że ta formacja działa, gdy tylko znajdzie rytm. Trossard przełamał się bramkami, De Bruyne dyktował tempo, a Doku siał chaos po skrzydłach. Przeciwko osłabionej defensywie Senegalu te atuty mogą być decydujące.
Senegal też potrafi uderzyć
Nie można jednak zapominać o sile ofensywnej Lwów Terangi. Mané, Sarr i Ndiaye to trio, które w każdym meczu grupowym znajdowało drogę do siatki – strzelali Francji i Norwegii, a z Irakiem rozbili rywala po czerwonej kartce. Senegal nie będzie się bronił; Pape Thiaw zapowiedział, że chce wygrać, a nie tylko przetrwać.
Ich styl gry to pressing, szybkie przejścia i ataki skrzydłami. Belgijska obrona, z Mechele i Theate w środku, nie jest nieomylna – zwłaszcza gdy Senegal ściągnie uwagę i wypuści Sarrra na wolne pole. Obie drużyny mają więc argumenty, by zranić przeciwnika.
Wszystko wskazuje na otwarty, intensywny mecz pucharowy, w którym obie strony będą szukać zwycięstwa. Brak Koulibaly'ego i Mendy'ego znacząco obniża szanse Senegalu na utrzymanie czystego konta, a ich własna siła ofensywna gwarantuje, że odpowiedzą celnym ciosem. To idealna mieszanka dla zakładu na liczbę bramek.














