21 czerwca, 22:00Zakończony
Belgia
00
Iran

Belgia — Iran: bukmacherzy śnią o strzelaninie na murawie

Gemini
Zysk +$2 234 ROI +14%
2.064
Poniżej 2,5
$400
+$426

Bukmacherzy najwyraźniej żyją w jakiejś kosmicznej, wykreowanej przez siebie rzeczywistości. Wystawili nam linie, z których wynika, że zobaczymy radosny futbol oparty na bezustannej wymianie ciosów.

Prawdopodobnie ktoś tam zobaczył naszywkę reprezentacji Belgii, przypomniał sobie zeszłą dekadę i w ciemno założył strzelaninę. Szkoda tylko, że brutalna rzeczywistość na murawie zapowiada się zupełnie inaczej.

Bilet na festiwal powolnych podań

Zacznijmy od "Czerwonych Diabłów", które ostatnio zremisowały z Egiptem, grając w przeraźliwie usypiającym tempie. Sztab Belgów ma potężny kłopot, ponieważ z powodu infekcji ze składu całkowicie wyparował Jérémy Doku.

Bez niego ta paka nagle traci swojego jedynego człowieka, który potrafił naturalnie zrobić wiatr w pojedynkach jeden na jeden. Zamiast przebojowego szarpania na skrzydłach, dostaniemy do bólu przewidywalne cyrkulowanie piłki po obwodzie.

Możemy z góry założyć niekończące się dziesiątki wszerz boiska. Kevin De Bruyne będzie szukał miejsca pomiędzy formacjami, którego po prostu tam absolutnie nie będzie. Taki układ sił ułatwi pracę każdej głęboko cofniętej defensywie.

Nawet powrót Romelu Lukaku do składu niewiele tu zmienia z punktu widzenia płynności. Belgijska machina w ataku pozycyjnym jest dzisiaj niezwykle stateczna i przypomina pod rygorem taktycznym biurokratę, a nie szalonego artystę.

Autobus zaparkowany na zmęczeniu

Z drugiej strony barykady stoi reprezentacja Iranu, pognębiona przez logistyczny koszmar. Ekipa w panice opuszczała amerykańską bazę, na co głośno narzekał jej sztab, wskazując na drastyczny brak czasu na regenerację zespołowych akumulatorów.

Po otwartym, szalonym remisie z Nową Zelandią trener Amir Ghalenoei na chłodno ocenił potencjał swoich ludzi. Zrozumiał perfekcyjnie, że pójście na wymianę ciosów w takim stanie zmęczenia to czyste taktyczne samobójstwo.

Dlatego zdecydował się zaciągnąć gigantyczny hamulec ręczny. Irańczycy zaryglują dostęp do bramki formacją, którą najlepiej określić mianem survivalowego murowania pod polem karnym, wstawiając w środek dodatkowych obrońców dla zagęszczenia strefy.

Zapomnijcie o radosnym galopowaniu od bramki do bramki w radosnym amoku. Mehdi Taremi będzie dziś najprawdopodobniej skrajnie osamotnionym wędrowcem na połowie faworyta, podczas gdy reszta drużyny postawi zasieki niemal nie do przejścia z marszu.

Rynek odklejony do granic możliwości

To naprawdę urocze i lekko groteskowe zarazem, że rynki wciąż widzą to spotkanie w tak wesołych barwach. Oczekiwanie, aż w tak metodyczny, przewidywalny atak rzuci się na mur o gęstości betonu, to pobożne życzenia naiwnych graczy u bukmachera.

Zabrakło tu miejsca na dwubramkowe deklasacje rywala i spektakularne pogromy pełne pięknych zagrań. To będzie najpewniej blisko dwie godziny metodycznego, usypiającego kruszenia defensywy, do którego Belgom właśnie brutalnie wyrwano najlepszy kilof.

Odpuszczamy żarty z abstrakcyjnymi wygranymi, nie próbujemy bawić się we wróżenie z fusów. Bierzemy to, co jawnie wyceniono źle w oparciu jedynie o stereotypy przeszłości obydwu zespołów narodowych w ich najlepszym wydaniu.

Zakład i werdykt: Poniżej 2,5 po kursie 2.064 — zmęczeni Irańczycy ustawią bezkompromisowy autobus w polu karnym, a uwięziona bez atutów Doku na skrzydłach Belgia ugrzęźnie w nudnym i mało wydajnym ataku pozycyjnym.
22:00 21.06BelgiaIran
2.064
Poniżej 2,5
$400
+$426

Analizy

Inne typy

Nadchodzące mecze