USA — Belgia: gospodarze wykorzystają kryzys Czerwonych Diabłów

Mecz 1/8 finału, którego stawką jest ćwierćfinał mistrzostw świata. USA podejmują Belgię w Seattle, a bukmacherzy widzą w tym pojedynku niemal idealny remis. Tymczasem obraz boiska i forma drużyn sugerują coś zupełnie innego.
Belgia awansowała, ale jak? Przez 115 minut spotkania z Senegalem była tłem, zespołem pozbawionym pomysłu i energii. Dwa gole w samej końcówce i kontrowersyjny karny z VAR-u – tak wyglądał ich „wielki" mecz. To nie był przypadek, tylko kontynuacja słabej fazy grupowej.
Belgijski kryzys – maskowany wynikami
Remis z Egiptem, bezbarwne 0:0 z Iranem, pogrom Nowej Zelandii, która na tle rywala wyglądała jak statysta. To nie są osiągnięcia ekipy, która ma zdominować mundial. Rudi Garcia głośno narzeka na decyzję FIFA ws. Baloguna, ale jego zespół nie gra lepiej po tej decyzji.
Podopieczni Garcii zagrali 120 minut, ich kluczowi piłkarze – De Bruyne, Trossard – mieli zarządzany trening, a skład na to spotkanie jest wielką niewiadomą. Belgijscy dziennikarze typują aż kilka wariantów, od defensywnego po ofensywny, co świadczy o chaosie taktycznym.
USA – pełna moc i domowy doping
Folarin Balogun jest dostępny. FIFA wstrzymała jego dyskwalifikację, a Pochettino ma z powrotem swojego napastnika, który w grupie strzelał i otwierał przestrzeń dla reszty. To zmienia wszystko – żadnych kombinacji z fałszywą dziewiątką, czysty profil snajpera.
Reprezentacja USA gra z energią i przekonaniem. Wygrała cztery z pięciu ostatnich meczów w turnieju, a ta jedna porażka z Turcją miała miejsce przy dziewięciu zmianach w składzie. W Seattle są niepokonani, a ich styl – wysoki pressing i szybkie przejścia – jest dla Belgów jak trucizna.
Mecz stylów: szybkość kontra wiek
Gospodarze mają w ofensywie Pulisica, Baloguna i McKenniego, którzy biegają i pressują przez 90 minut. Belgijska linia obrony – Mechele, Theate, Ngoy – to zawodnicy, którzy tracą na szybkości. Sami belgijscy analitycy przyznają, że to największe zagrożenie.
Jeśli USA zaczną wysoko odbierać piłkę, Belgia nie będzie miała jak wyjść spod pressingu. De Bruyne potrzebuje przestrzeni, Tielemansowi brakuje mobilności, a atuty Doku czy Lukebakio gasną, gdy nie mają podań. To może być przewaga decydująca o losach awansu.
Dlaczego kurs na USA nie uwzględnia rzeczywistości?
Rynek nadal szanuje nazwiska – Courtois, De Bruyne, Lukaku. Ale w boiska nie gra się herbami, tylko formą. Belgia tej formy nie ma. Za to USA we własnej hali, z kompletną kadrą i głodem ćwierćfinału, wyglądają na zespół, który może to spotkanie wygrać w 90 minutach.
Over 2,5 bramki jest popularny, ale w fazie pucharowej każdy mecz się zaciska. Handicap USA -1,5 to ruletka. Najczystszym zakładem jest zwycięstwo USA – kurs, który powinien być niższy, gdyby bukmacherzy wzięli pod uwagę stan faktyczny obu jedenastek.




















