Paragwaj — Francja: Trójkolorowi bez kontroli w środku

Mecz Paragwaju z Francją w 1/8 finału mundialu zapowiada się jako klasyczne starcie kopiącego z automatu faworyta z zespołem, który już udowodnił, że potrafi napsuć krwi nawet najlepszym. Francja po hokejowym 3:0 ze Szwecją weszła w fazę pucharową z impetem, ale strata kluczowego defensywnego pomocnika zmienia wiele.
Kłopot w brylantowym środku
Aurélien Tchouaméni wypadł z powodu urazu uda na kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem, co zmusza Didiera Deschampsa do improwizacji. Manu Koné, jego zastępca, jest zawodnikiem o bardziej ofensywnym nastawieniu, słabszym w defensywnym ustawieniu i mniej zdyscyplinowanym.
To dla Paragwaju jak prezent od losu. Diega Gomeza wraca po zawieszeniu, a jego obecność w środku pola daje gospodarzom stabilność i możliwość szybszego przejścia do kontrataku. W spotkaniu z Niemcami to właśnie brak Gomeza był najbardziej odczuwalny w destrukcji.
Francja może teraz zostawiać więcej przestrzeni między linią pomocy a obroną, a tam czyha już Miguel Almirón i Julio Enciso – dwóch graczy zdolnych do błyskawicznego wyjścia z piłką.
Niezłomny blok Guarani
Paragwaj w tym turnieju zbudował swój sukces na zdyscyplinowanej defensywie i niskim bloku, który zatrzymał nawet Niemców w 1/8 finału. W 120 minutach gry przeciwko #12 rankingu FIFA gospodarze stracili tylko jednego gola, a sami potrafili zadać cios z rzutu karnego.
Trzy z czterech meczów Paragwaju na mundialu zakończyły się stratą co najwyżej jednej bramki – jedyny wyjątek to porażka 1:4 z USA, która jednak była wypaczona przez wczesny samobój i czerwoną kartkę.
Gustavo Alfaro ustawia zespół w 4-4-2 z dwoma twardymi środkowymi obrońcami – Gustavo Gómez i Juan José Canale – którzy radzą sobie znakomicie w pojedynkach powietrznych i na przedpolu. Z tyłu czeka też pewny Orlando Gill, który bohaterstwem w rzutach karnych przeciwko Niemcom udowodnił, że jest w znakomitej formie.
Zakład i werdykt
Rynek widzi w Paragwaju wyraźnego słabeusza, wyceniając handicap (-1,5) dla Francji po 1,67. To jednak zbyt optymistyczne założenie – strata Tchouaméniego i konsekwentny, niski blok Paragwaju sprawiają, że Trójkolorowi mogą wygrać co najwyżej jednym golem.





















