Kolumbia — Ghana: upał studzi ofensywne ambicje

Nadchodzi pierwszy prawdziwy test dla Kolumbii w fazie pucharowej. Po gładkim przejściu grupy K, gdzie podopieczni Nestora Lorenza zdobyli siedem punktów, przyszła pora na rywalizację z Ghaną – zespołem, który awansował z trzeciego miejsca, ale pokazał już, że potrafi napsuć krwi faworytom. Kluczowym pytaniem przed tym meczem jest jednak nie to, kto wygra, ale ile padnie bramek.
Niskie bloki – największy wróg Kolumbii
Reprezentacja Kolumbii ma problem, który doskonale widać w statystykach z fazy grupowej. Mimo dominacji w posiadaniu piłki i przewagi w liczbie strzałów, ekipa z Ameryki Południowej strzeliła tylko jednego gola w starciach z DR Kongo i Portugalią. Obie te drużyny broniły się głęboko, co jest typowym scenariuszem dla meczów z Kolumbią. Ghana pod wodzą Carlosa Queiroza jest mistrzem w grze z niskiego bloku. Wystarczy spojrzeć na remis 0:0 z Anglią, gdzie Czarne Gwiazdy przez cały mecz oddali rywalom inicjatywę i skupili się na defensywie. To samo mogą zrobić przeciwko Kolumbii, która nie ma w swoich szeregach snajpera zdolnego do rozbijania takich murów. Jhon Córdoba czy Luis Suárez nie gwarantują bramek z pół sytuacji, a James Rodríguez i Luis Díaz potrzebują przestrzeni, której Queiroz im nie da.
Ghana nie musi atakować
Ghana pozostaje zespołem żyjącym z kontrataków i stałych fragmentów gry. W fazie grupowej zdobyli tylko dwie bramki, a jedyne zwycięstwo – 1:0 z Panamą – osiągnęli dzięki trafieniu w doliczonym czasie gry. Kiedy rywal dominuje, a oni muszą się bronić, tracą klarowne okazje. W meczu z Chorwacją, gdzie zagrali w nieco osłabionym składzie, stracili dwa gole, ale wcześniej z Anglią udowodnili, że potrafią utrzymać czyste konto. Brazylijskiej selekcji pod wodzą Queiroza nie zależy na widowisku – ich celem jest przetrwanie i szukanie szansy na jednym błędzie rywala. W Kansas City, gdzie temperatura przy murawie może przekraczać 35 stopni Celsjusza, gra będzie jeszcze wolniejsza. Upał i wilgoć sprawią, że tempo spadnie, a piłkarze szybciej się zmęczą. To z kolei utrudni pressing i częste przejścia, co jeszcze bardziej obniży liczbę bramek.
Zakład i werdykt
Wszystkie przesłanki wskazują na to, że mecz będzie toczył się w wolnym tempie, z niską liczbą sytuacji bramkowych. Kolumbia nie zdołała rozbić podobnych bloków w grupie, a Ghana ma w pamięci skuteczny defensywny występ przeciwko Anglii. Do tego upał w Kansas City dodatkowo ostudzi ofensywne zapędy. Wybór pada na zakład Poniżej 2,5 bramki po kursie 1.806, bo ten scenariusz jest najbardziej prawdopodobny w starciu dwóch drużyn, które skupią się na unikaniu ryzyka.






















