DR Konga — Uzbekistan: Leopardy idą po zwycięstwo, rynek tego nie widzi
DR Konga potrzebuje zwycięstwa jak tlenu. Po remisach z Portugalią i porażce z Kolumbią Desabre jasno zapowiedział, że remis nie wystarczy. Trener porzuca ostrożny schemat z pięcioma obrońcami i stawia na Mbuku, Cipengę oraz Bakambu z Wissą w ataku.
To nie jest rotacja na pokaz. To świadoma decyzja, by zwiększyć liczbę biegaczy i obecność w polu karnym. Uzbekistan dostaje więc przeciwnika, który wreszcie chce grać szeroko i agresywnie.
Defensywa Uzbekistanu pod lupą
Uzbekistan już w dwóch meczach grupowych tracił gole po prostych błędach w obronie. Fayzullayev i Shomurodov potrafią stworzyć zagrożenie, lecz reszta zespołu zbyt często gubi pozycje w przejściu i przy stałych fragmentach.
Cannavaro deklaruje optymizm, ale zmiana bramkarza i kilku obrońców nie ukrywa faktu, że zespół wciąż nie radzi sobie z tempem i fizycznością rywali. DR Konga ma w składzie zawodników, którzy potrafią to wykorzystać.
Motywacja bije w oczy
Dla DR Konga to szansa na pierwszy awans do 1/16 finału od 1974 roku. Bakambu powtarza, że trzeba zrobić więcej niż w poprzednich spotkaniach. Uzbekistan gra o honor i ewentualne pierwsze zwycięstwo na mundialu, lecz ich sytuacja w tabeli jest beznadziejna.
Rynek widzi tu spotkanie, w którym obie strony mogą się powstrzymywać. W rzeczywistości to DR Konga ma wyraźniejszy plan i większą determinację, by narzucić swój styl od pierwszej minuty.
Leopardy nie przyjechały do Atlanty po kolejny remis. Mają konkretny plan i skład, który ma go zrealizować. Uzbekistan może sprawić problemy w kontrach, lecz przy obecnym układzie sił to DR Konga powinna dyktować warunki.










