Nowa Zelandia — Belgia: Oczekiwana dominacja bez pogromu
Mecz o wszystko w grupie G. Belgia po dwóch rozczarowujących występach stoi pod ścianą – tylko zwycięstwo nad Nową Zelandią utrzymuje ją w grze o awans. Z drugiej strony All Whites też marzą o sensacji i nie zamierzają się bronić.
Belgia w kryzysie strzeleckim
„Czerwone Diabły” na tym turnieju są cieniem drużyny, którą pamiętamy z poprzednich lat. W dwóch meczach strzelili ledwie jednego gola – i to samobójczego, wymuszonego przez Lukaku. Remis z Egiptem i bezbarwne 0:0 z Iranem to bilans, który woła o pomstę do nieba.
Atak Belgię wyraźnie się zacina. De Bruyne próbuje kreować, ale brakuje mu wsparcia, a linia ofensywna – bez formy Doku i z niepewnym Trossardem – nie jest w stanie rozrywać nawet przeciętnych defensyw. Rynek zdaje się tego nie dostrzegać, zakładając, że Belgia nagle odblokuje się na pełnej skali.
Nowa Zelandia nie oddaje meczów za darmo
All Whites na pewno nie są chłopcami do bicia. Owszem, przegrali z Egiptem 1:3, ale przez połowę meczu grali jak równy z równym i prowadzili. Remis 2:2 z Iranem również pokazał, że potrafią stwarzać zagrożenie – i to z gry, a nie tylko po stałych fragmentach.
Chris Wood to nie tylko napastnik Nottingham Forest, ale prawdziwy lider ataku. Nowozelandczycy mają też jakość w bocznych sektorach – Cacace i Payne potrafią dograć, a Elijah Just czy Singh są w stanie wykończyć akcję. Belgijska defensywa, osłabiona brakiem zawieszonego Ngoya, nie jest w tym sezonie monolitem.
Linia bukmacherska przeszacowuje Belgię
Handicap Nowej Zelandii (+2,5) po kursie 1,77 to typ, który wykorzystuje przepaść między renomą a faktyczną dyspozycją. Rynek zakłada, że Belgia – w swoim obecnym kryzysie – jest w stanie wygrać różnicą trzech lub więcej goli. Nic na to nie wskazuje.
W dwóch dotychczasowych meczach mundialu Belgowie ani razu nie przekroczyli bariery jednego gola. Nowa Zelandia strzeliła Iranowi i Egiptowi, a przy własnej ofensywie i konieczności zdobywania punktów nie pozwoli zamknąć się w przedbiegach. Scenariusz, w którym Belgia wygrywa różnicą do dwóch trafień, jest bardziej prawdopodobny niż pogrom.
W obecnej sytuacji – nieefektywność ataku Belgii, motywacja i ofensywny potencjał Nowej Zelandii, a także osłabienia w defensywie faworyta – handicap +2,5 to propozycja z dużą marżą bezpieczeństwa.














