Czechy — RPA: faworyt ma więcej argumentów niż sugeruje kurs
Spotkanie w Atlancie to klasyczna walka o przetrwanie w grupie. Obie ekipy startowały od porażek i wiedzą, że kolejna strata mocno komplikuje awans.
Czeski sztab otwarcie mówi o zmianach po meczu z Koreą. Koubek zapowiedział reakcję na złamane standardy, a Hložek i Sadílek mają realną szansę na wejście do składu.
Absencje RPA otwierają Czechom drogę
Południowa Afryka traci dwóch kluczowych zawodników. Sithole i Zwane pauzują po czerwonych kartkach, co rozbija środek pola i osłabia kreatywność.
Bez tych dwóch Broos musi improwizować. Presja mediów, by wrócić do 4-2-3-1, jest duża, ale nawet wtedy defensywa RPA będzie narażona na długie wrzutki i stałe fragmenty gry Czechów.
Czeska siła wprost z powietrza
Krejčí, Souček i Schick to gotowi odbiorcy długich piłek i wrzutek Coufala. W poprzednich spotkaniach właśnie takie akcje przynosiły Czechom najwięcej zagrożeń.
RPA w ostatnich meczach wyraźnie słabo radzi sobie z wysokimi piłkami i drugą piłką. To dokładnie ten element, który Koubek chce wykorzystać w must-win starciu.
Obie drużyny potrzebują zwycięstwa, więc gra raczej nie będzie ultra zachowawcza. Czechy jednak mają lepsze narzędzia, by narzucić rytm i wykorzystać słabości rywala.








