Argentyna — Austria: przewaga Albicelestes musi być potwierdzona
Mecz Argentyny z Austrią to starcie dwóch zespołów, które zaczęły mundial od zwycięstw. Albicelestes ograli Algierię 3:0, Austria pokonała Jordanię 3:1, ale wynik nie oddaje całej prawdy. Austriacy byli blisko straty punktów, a ich gra nie napawała optymizmem.
Argentyna natomiast ma komfortową sytuację kadrową. Lionel Messi jest w świetnej formie – hat-trick z Algierią pokazał, że nawet przy ograniczonym posiadaniu piłki potrafi być zabójczy. Scaloni nie rotuje składem, stawia na silną jedenastkę. Jedyną zmianą jest Nahuel Molina za kontuzjowanego Montiela.
Rangnick zapowiadał walkę, ale bez Baumgartnera Austria traci najważniejsze ogniwo w pressingu i ataku pozycyjnym. Laimer, Sabitzer czy Chukwuemeka nie dają tej samej jakości w kreowaniu sytuacji. Dodatkowo Alaba, jeśli zagra, nie będzie w pełni sił. To ogromne osłabienie, które Argentyna powinna wykorzystać.
Argentyna nie musi dominować przez cały mecz. Wystarczy kilka celnych akcji, by przechylić szalę. Środkowy trójkąt De Paul – Mac Allister – Enzo Fernández dyktuje tempo i potrafi rozbić pressing rywala. Messi, schodząc między linie, znajdzie przestrzeń, której Austriacy będą mieli coraz mniej w drugiej połowie.
Warto też zwrócić uwagę na dyspozycję Austrii w obronie. Przeciwko Jordanii wielokrotnie tracili pozycję, a pressing nie był skoordynowany. Jeśli tak samo podejdą do meczu z Argentyną, szybko stracą bramkę. A potem będą zmuszeni do odważniejszej gry, co otworzy kolejne okazje dla Lautaro i Messiego.














