Szwajcaria — Algieria: faworyt z atutami, które trudno zignorować

Szwajcarzy wchodzą do fazy pucharowej jako zwycięzcy grupy B, z bilansem dwóch zwycięstw i remisu. Algieria awansowała z trzeciego miejsca, po dramatycznym 3:3 z Austrią, który odsłonił poważne deficyty w defensywie. Różnica w dniach odpoczynku jest uderzająca: Szwajcaria miała aż dziewięć dni na regenerację, Algieria tylko pięć. W meczu na żywotność i dynamikę to kolosalna przewaga.
Kryzys bramkarski i brak dynamitu
Najpoważniejszym problemem Algierii jest sytuacja między słupkami. Petković po meczu z Austrią zdjął Lukę Zidane'a, potem Benbot nie dał gwarancji. Na dwie doby przed meczem wciąż nie było pewnego numeru jeden. W fazie pucharowej, gdzie każdy błąd może kosztować awans, taka niepewność to tykająca bomba. Do tego dochodzi kontuzja Mohameda Amoury – najgroźniejszego skrzydłowego w kontrataku. Bez niego Algieria traci główne narzędzie do wykorzystywania zmęczenia rywala.
Co prawda Szwajcaria też ma osłabienie – prawy obrońca Luca Jaquez jest wątpliwy, ale zastąpi go Denis Zakaria, czyli piłkarz z jakością i doświadczeniem. Yakin ma też szeroką ławkę: Okafor, Sow, Vargas – rezerwowi, którzy już w grupie decydowali o losach meczów. Tymczasem Algieria poza Mahreza i Mazą nie ma wielu asów w rękawie.
Fizyczność i zarządzanie meczem
Kluczem będzie dominacja Szwajcarii w środku pola i kontrola tempa. Xhaka z Freulerem to duet, który potrafi narzucić swoje warunki, a Embolo w ataku to gracz ciężki do zatrzymania. Algieria, choć technicznie utalentowana, gorzej radzi sobie pod presją fizyczną – widać to było po słabszej grze w końcówkach. Nie bez znaczenia jest też fakt, że Szwajcaria już grała na BC Place w Vancouver, więc zna murawę i warunki.
Kurs na zwycięstwo Szwajcarii w okolicach 2.05 wydaje się niedoszacowany. Bukmacherzy wprawdzie szanują indywidualności Algierii, ale nie doceniają kumulacji przeciwności: kryzys bramkarski, brak Amoury, gorsze przygotowanie fizyczne. W fazie pucharowej, gdzie zazwyczaj górę bierze organizacja i głębia składu, to Helweci powinni przechylić szalę.





















