Bośnia i Hercegowina — Katar: handicap z przeszacowanym faworytem
Mówi się, że ćwierćfinały wykruszają faworytów, ale w grupie B to starcie ostatniej szansy. Bośnia i Katar mają po punkcie, a remis praktycznie eliminuje obie ekipy. Teoretycznie więc Bośnia – jako drużyna z wyższym potencjałem fizycznym – powinna dominować.
Faworyt z grudką w gardle
Zacznijmy jednak od faktów: Bośnia w dwóch meczach grupowych strzeliła raptem dwa gole. Raz na remis z Kanadą (1:1), raz honorowego gola ze Szwajcarią (1:4). Żaden z tych wyników nie sugeruje, że potrafią rozbić rywala trzema czy czterema trafieniami. A przecież rynek obstawia handicap −1,5 dla Bośni, czyli zwycięstwo różnicą przynajmniej dwóch bramek.
Do tego dochodzi absencja Tarika Muharemovicia – środkowego obrońcy wyrzuconego z boiska w meczu ze Szwajcarią. To nie byle jaka strata, bo to on gwarantował stabilność defensywy. Bez niego linia obrony Bośni jest mniej przewidywalna, a Katar – jak pokazał w meczu ze Szwajcarią (1:1) – potrafi czyhać na błędy i uderzać w kontrataku.
Katar nie taki słaby, jak mówi tabela
Pamiętajmy, że 0:6 z Kanadą to nie jest miarodajny obraz siły Kataru. Ten mecz Katarczycy grali w dziewiątkę przez długie fragmenty – dwóch czerwonych kartek nie da się zignorować. Wcześniej, w starciu ze Szwajcarią, pokazali charakter, remisując w doliczonym czasie po golu Boualema Khoukhiego z dośrodkowania Homama Al Amina. A Al Amin właśnie pauzuje za kartki? To prawda, ale Katar wciąż ma w składzie Akrama Afifa – największy atut ofensywny, zdolny do stworzenia przewagi właściwie z niczego.
Po drugiej stronie – Bośnia nie tylko słabo punktuje, ale też ma kłopoty z utrzymaniem się przy piłce pod pressingiem. W sparingu z Panamą (1:1) sami przyznali, że długie piłki za linię obrony sprawiały im kłopot. Katar, prowadzony przez Lopeteguiego, pracuje właśnie nad szybkimi przejściami i eksploatowaniem przestrzeni za bokami obrony rywala – zwłaszcza jeśli po prawej stronie zabraknie Amana Dedicia (uraz mięśnia).
Handicap zbyt optymistyczny dla Bośni
Rynek ustawił linię handicapu +1,5 dla Kataru po kursie 1,765, sugerując, że Bośnia powinna wygrać dwoma golami lub więcej. Tymczasem Bośnia rzadko osiąga taką przewagę nawet nad słabszymi rywalami – w eliminacjach pokonała Walię dopiero po dogrywce i karnych, z Włochami zremisowała w nie mniej dramatycznych okolicznościach (1:1, karne). Przeskok turniejowy? W fazie grupowej MŚ żadna z tych drużyn nie błyszczy – Katar ma wreszcie punkt na koncie, a Bośnia mimo wyższego potencjału nie potrafiła pokonać Kanady.
Dodatkowo, w Seattle spodziewana jest 25-stopniowa temperatura i słońce. Przerwy na nawodnienie mogą wybijać z rytmu faworyta, który będzie chciał naciskać od początku. To może pomóc Katarowi w kontrolowaniu tempa i utrzymaniu różnicy jednej bramki – nawet jeśli Bośnia wygra, to raczej skromnie.













